listopad 2007


Słowa piosenki „Chant 2006” Maleo Reggae Rockers skłoniły mnie do napisania tego krótkiego wywodu. Wiem że tekściarz tego zespołu na 100% nie zinterpretował tak tego fragmentu, ale zna ktoś analizę czegokolwiek która pokrywała by się z myślami artysty ;)

„Być jak ślepy nabój, jak czek bez pokrycia”

Już po krótki spojrzeniu na te zdanie widać, ze nie można odbierać go dosłownie. Na początek warto zastanowić się, co to jest „ślepy nabój”. Jest to rodzaj amunicji, która wygląda jak prawdziwa, wydaje taki sam odgłos podczas wystrzału, jednak takim pociskiem nie można nikogo zabić, nigdy nie zastąpi pełnowartościowego pocisku z łuską, prochem, kołnierzem i spłonką. Może służyć jedynie do zabawy, szpanu itd. Tak naprawdę jest to przedmiot bezwartościowy. Podobnie jest z czekiem bez pokrycia, można się nim pochwalić, pobawić, skręcić z niego blanta, jednak nigdy nie zastąpi on prawdziwego czeku, dzięki któremu wyłudzimy pieniądze od kasjerki. Podobnie jest z ludźmi. Można powiedzieć o 2 grupach: tych, którzy są „ślepymi nabojami” jako znajomi, oraz tych, którzy próbują z ciebie zrobić „czek bez pokrycia”. W pierwszej chodzi o to, że gdy masz masę znajomych w chwilach, gdy życie toczy się normalnym, ludzkim tempem, bez wyskoków i problemów. Jednak kiedy napotkasz najmniejszą przeszkodę, to nie licz na takich ludzi, powiedzą że nie mają czasu, że sorry ale nie, albo coś w tym stylu, tylko po to żeby nie wkręcać się w nic co im nie przyniesie korzyści, a tobie może pomóc. Po prostu takie pierdolenie, niestety takich ludzi spotyka się nader często :/ W drugiej zazwyczaj wszystko rozchodzi się o to że ludzie próbują zrobić z ciebie debila, pustego beznadziejnego debila, jednak ta grupa to mniejszość. Po prostu zazwyczaj na stworzeniu takiej „posłusznej kukły” zależy takim idiotą, że nie są wstanie przekonać do tego nawet psa, a co dopiero osobę myślącą. Owszem, zdążają się przypadki ze komuś podobno uda się do tego doprowadzić, ale czy tak jest naprawdę… Pozostawię to pytanie,  drogie dzieci, wam samym ;)

Blog wystartował, po raz kolejny ;) Mam nadzieję że teraz przeżyje więcej niż kilka wpisów. Zamierzam pisać na nim to, co inni na swoich blogach, czyli pierdoły ze swojego życia, które tak naprawdę mało, kogo obchodzą. Mam nadzieję, że nie spotkam się z falą krytyki.