Polska jest podobno mym krajem, podobno mam ją kochać, podobno jest rajem na ziemi, podobno…
Z ekonomicznego punktu widzenia Polska jest raczej dnem. Jeżeli nie masz skurwysyństwa we krwi to nawet największy papier nie zapewni ci godnego życia. Polscy politycy za szelką cenę starają się nic w kraju nie zmienić, zajmują się pierdołami podczas gdy ludzie muszą spierdalać za chlebem. U nas już się tak przyjęło, że nic nie trzeba, dróg nie trzeba budować, burzyć podziałów nie trzeba, dbać o wyborców nie trzeba, ale cóż, to jest Polska
Jeżeli chodzi o mentalność to z nic nie zamieniłbym polaków na inny naród. I chociaż jestem kosmopolitą, to bardzo cenię tych ludzi ze środkowej europy za podejście do życia. Dla Polaka nie ma rzeczy niemożliwych, zawsze da się coś załatwić, coś się zrobi. Nie ważne jak, ważne żeby było. Tak naprawdę, to przeciętny Polak leje na politykę, ma gdzieś ceny żywca i kolejne milimetry autostrady. Polak żyje własnym życiem, tworząc wokół siebie specyficzny klimat. Dlatego nie chciałbym wyjeżdżać z Polski, wolę klepać biedę niż opuszczać tych zajebistych ludzi.
czerwiec 10, 2008 at 22:05
Mylisz się w kilku kwestiach. Jeśli masz na myśli ekonomiczną sytuację przeciętnego Polaka, to w jakimś sensie masz rację- nie jest ona rewelacyjna. Jednak nie sprecyzowałeś tego w ten sposób, więc się mylisz. Ekonomicznie Polska idzie w górę, jak żaden inny kraj Europy środkowo-wschodniej. Dlaczego? Z prostego względu. W Polsce opłaca się inwestować. Wiesz zapewne o przyzwoitym standardzie życia Greków. A czy wiesz o tym, że Grecy swoje unijne pieniądze, swoje pięć minut, kiedy byli pempkiem Unii i dostawali olbrzymią kasę, po prostu przejedli? My tych błędów nie popełniamy i przejmujemy potężne pieniądze z Unii. Opowiada się nam jednak, że jednak to, co przejmujemy od Unii to jest tylko garstka tego, co możemy mieć. I to nie jest do końca trafne. Wiele pieniędzy są tak wirtualne, że praktycznie adres “Polska” tkwiący na nim nic nie znaczy.
Napisać, że politycy zajmują się pierdołami, jest oczywiście prosto, ale to jest taki ogólnik, że zakrawa po prostu na zwykłą opinię przeciętnego użytkownika komercyjnych portali, który na dany temat nie ma żadnej wiedzy, albo ma ograniczoną (przepraszam Cię za radykalizm, ale niestety tak to brzmi). Rząd służby zdrowia nie lekceważy, jak widzisz powstają nowe pomysły i nigdy nie jest powiedziane “tak! to jest słuszne! Cokolwiek innego, to wy- małpy i szympansy w czerwonym się mylicie!”. Nie da się przeprowadzić trwałych reform w pięć minut. Oczywiście można radykalnie obciąć np. pieniądze z oświaty na służbe zdrowia i problem w 80% rozwiązany, ale to jest nierealne, to jest populizm, tak działałby zapewne Lepper doprowadzając Polskę na skraj przepaści.
Zwróć uwagę, że rząd działa rozważnie, że każdy krok jest- tak- powolny, ale dokładnie przemyślany, nie ma pochopnych wniosków, ani obraźliwych treści. Nie ma państwa policyjnego, co prowadził rząd PiSu (to było właśnie mydlenie polskich oczu!), nie ma rozliczania przeszłości, rząd Tuska- do znudzenia- “truje nas” służbą zdrowia, nie można nazwać tego pierdołą, to jest właśnie “coś ważnego”. Poziom życia się podnosi, o czym przekonasz się sam za kilka lat.
Przeciętny Polak czy Polka, to słabo wykształceni ludzie, nie będący w stanie konkurować na rynku pracy. Poczekaj kilka lat- jak pokolenie powiedzmy 89, 90, 91 czy późniejsze dojdzie do słowa. Zobaczysz młodych ludzi, nie przesiąkniętych totalitaryzmem. Takim ludziom będzie żyło się lepiej. I niekoniecznie na garnuszku u Niemca, Francuza czy Anglika.
Zwrócę Ci uwagę także na kilka zasadniczych faktów, które łączą się w jakiś sposób w całość. Największa homofobia nie jest ani w Polsce ani np. w Rosji, ale w krajach takich jak Francja czy Anglia. Dlaczego? Bo tam mowienie wprost “jestem homofobem” nie jest tabu. Gdy ktoś powie to w Polsce, jest wyklęty, choć i ci, którzy wyklinają często myślą podobnie. Nie zmieniajmy się na siłę, Polska to nie jest kraj z przypadku, nie pojawiliśmy się tutaj ot tak, ale mamy swoją historię, swoją mentalność i swój polski- budowany i wzmacniany styl bycia. W Polsce w żadnym sejmiku nie znajdziesz partii skrajnych aż tak, jak np. w Niemczech, gdzie w sejmiku Saksonii (naszego sąsiada od zachodu) jest jawna partia neonazistowska. Polacy są scaleni, panuje jedność, dlatego nie patrzmy na zachód, na to co myśli Francuz, Anglik czy Holender. Jesteśmy zacofani? Myśląc głową Holendra- tak, bo nasza konstytucja nie jest tą holenderską. Myśląc normalnie, jak ktoś stąd (dla Ciebie- kosmopolito) albo po prostu jak Polak- jesteśmy sobą i o to “bycie sobą” walczyliśmy- z okupantami, z Niemcacmi i ze Związkiem Radzieckim. Bycie sobą, posiadanie swojej tożsamości jest ważne. Kosmopolityzm to obywatelstwo świata, a więc szacunek dla każdej kultury. Gdybyś nazwał polską mentalność zacofaną- nie byłbyś kosmopolitą, to proste. Bo należy szanować opinie Polaków. A są takie a nie inne- i to jest piękne. Polskę należy kochać za to, że jest teraz wolna, że mamy takie gazety jak “Nie”, “FiM”, ale i za Radio Maryja czy TV Trwam. Bo to wszystko tworzy naszą Polskę. A Polacy wybierają sami, w swoich głowach. Francuz niech swoją ‘fracuskość’ waży w swojej. Pozdrawiam Cię serdecznie!