Polska jest podobno mym krajem, podobno mam ją kochać, podobno jest rajem na ziemi, podobno…

Z ekonomicznego punktu widzenia Polska jest raczej dnem. Jeżeli nie masz skurwysyństwa we krwi to nawet największy papier nie zapewni ci godnego życia. Polscy politycy za szelką cenę starają się nic w kraju nie zmienić, zajmują się pierdołami podczas gdy ludzie muszą spierdalać za chlebem. U nas już się tak przyjęło, że nic nie trzeba, dróg nie trzeba budować, burzyć podziałów nie trzeba, dbać o wyborców nie trzeba, ale cóż, to jest Polska

Jeżeli chodzi o mentalność to z nic nie zamieniłbym polaków na inny naród. I chociaż jestem kosmopolitą, to bardzo cenię tych ludzi ze środkowej europy za podejście do życia. Dla Polaka nie ma rzeczy niemożliwych, zawsze da się coś załatwić, coś się zrobi. Nie ważne jak, ważne żeby było. Tak naprawdę, to przeciętny Polak leje na politykę, ma gdzieś ceny żywca i kolejne milimetry autostrady. Polak żyje własnym życiem, tworząc wokół siebie specyficzny klimat. Dlatego nie chciałbym wyjeżdżać z Polski, wolę klepać biedę niż opuszczać tych zajebistych ludzi.