Mam jeden niewinny nawyk, codziennie pije niezliczone ilosci kawy.
Gdy siegam do innych trunkow,kawa jest dla mnie lepsza od Św.Mikołaja z workiem pełnym podarunków.
Ona prowadzi mnie w dobrym kierunku,
Albowiem jedyny sposob na zabicie stresu to dwie łyżeczki rozpuszczalnej,albo z ekspresu.
Absolutnie czarny napoj nie wymagajacy frazesu,potrzeby jak nogi krzesłu.
Czasem zdarzaja sie sytuacje cholerne,
Mowie: “Poprosze kawe”
-Nie ma kawy ( mowi kelner)
Jak to kurwa nie ma kawy?
Mowie oczywiscie,kawiarnie bez kawy sa na mojej czarnej liscie.
Ref:Kawa moja wspaniala kawa, nikt zabierac jej nie ma mi prawa. (x4)
Pedros,jacobs czy nescafe,kawy zawsze mam pełną szafę.
a nawet jezeli nie mam,to znam takich obywateli,
którzy kawe moga mi udzielic.
Ludzie na moj widok chowaja glowe w piasek jak strusie,bo wiedza,
ze wyciagne od nich forse na kawusie.
Bo Łona musi pic tego ilosci znaczne,
marnowanie kawy jest dla mnie swietokractwem.
Refren…… (x4)
Na terenie calego kraju,w tajemniczych okolicznosciach zaczela znikac kawa.
Co sie z nia dzieje, kto sie za tym kryje?
[x2]
Każdy z nas to poznał
Ile jednym słowem powiedzieć można
Każdy z nas rozumie
Tylko tyle ile sam sobą czuje
Czemu mówisz mi jak w tej chwili mam żyć?
Czemu mówisz mi jaki dla ciebie mam być?
Czemu chcesz narzucać mi swój własny punkt widzenia?
Nie widzisz? mamy inny punk odniesienia
Ty nigdy nie zobaczysz w Biblii tych rzeczy co ja
Jest ziemią obiecaną Etiopia, Afryka
Ty nie zrozumiesz mnie, nie rozumiejąc siebie
Wielka tajemnica w żywym winie i chlebie
Powiedz czemu cały czas ty oczekujesz cudu?
Cud to życie, więc dobrze swoje życie zbuduj
Dostaniesz tylko tyle ile sam od siebie dasz
Wiele tajemnicą, ale wiele też już znasz
[x2]
Każdy z nas to poznał
Ile jednym słowem powiedzieć można
Każdy z nas rozumie
Tylko tyle ile sam sobą czuje
Ile prawdy man jest w przepowiedni
Że kiedyś skończy się chleb powszedni?
Ile jeszcze man jest do dodania
Nowych współrzędnych tego równania
Każdy dzień, każdy dzień, czy każdy dzień
Zamiast zbliżać nas do prawdy
czy nie kładzie w nas światła cień?
Każda noc, każda noc czy każda noc
Dodaje kolejnej barwy w naszej historii głos
I czy nie dosyć już pustych zbiorów mów?
Jajowatych głów?
Czy nie dosyć już pustych zbiorów mów?
Jajowatych głów? czy nie dosyć słów?
[x4]
Każdy z nas to poznał
Ile jednym słowem powiedzieć można
Każdy z nas rozumie
Tylko tyle ile sam sobą czuje
Zbliżają się święta. W sklepach już wieszają tandetne ozdoby, które chińczycy produkują, nawet pewnie nie wiedząc o tym, że u nas tworzy się z tego tak tandetne dekoracje. Zaraz zapewne zaczną katować nas reklamą coli z irytującą piosenką “coraz bliżej święta”. Kevin sam w domu, to już na bank kwestia będzie.
Wszyscy w normalne dni mający w dupie wszelaką wiarę nagle zaczną ganiać po sklepach w poszukiwaniu prezentów, zapewne nawet nie wiedząc z jakiej okazji się je kupuje. Baa, nawet do kościołów się przejdą. Tak. Polska to taki bardzo dziwny kraj. 90% katolików? Kurewskie kłamstwo. Tak właściwie tylko kilka promili ludzi w tym chorym kraju naprawdę wierzy, reszta dzieli się na zachowujących pozory (cały tydzień grzeszenia, niedziela w kościele) i fanatyków, którym wydaje się, że wierzą. Bez względu na podział, większość z tych ludzi chodzi na wszelkiego rodzaju pasterki tudzież inne śmieszne spędy. Bo przecież dużo ludzi w kościele = więcej osób które mnie zobaczą = większy szacunek. Ciemnogród.
Boże narodzenie dla mnie, jako ateisty patrzącego na tą całą paranoje z boku, są cholernie zakłamanym świętem. Zamiast celebrować radosną chwilę ludzie gonią za czymś, czego tak naprawdę nie rozumieją.
Symboliczne podarunki już dawno zamieniły się w kpinę. Im droższy tym lepszy, nie liczy się szczerość i serce. Tradycja? Taaa, komercja raczej. Kk oczywiście to nie przeszkadza. Tak samo jak centra handolowe zbijają kokosy na krótkotrwałym szoku, w jaki popadają ludzie robiący świąteczne zakupy, tak samo kościół trzepie kasę na ludziach którzy nagle przypominają sobie, że wierzą.
Skromny poczęstunek zamienił się w obżarstwo (dostrzegacie tu pewną sprzeczność), pamięć o prawdziwym odniesieniu tego dnia ogranicza się do motywów jakie pojawiają się na świątecznych bombkach. Zakłamanie i hipokryzja.
Gdy przepiłeś swoją młodość
Ska! Ska! Ska!
Nigdy nie szedłeś za liderem
Ska! Ska! Ska!
Zawsze byłeś po złej stronie
Ska! Ska! Ska!
I przed nikim się nie ugiąłeś
Takich jak ty jest więcej
ooooo!
Chcących się bawić i piwo pic
ooooo!
Posłuchaj Ska a wtedy zobaczysz
ooooo!
Ile jest warta muzyka ta
Muzyka Ska!
Wcale nie ważne ile masz lat
Ska! Ska! Ska!
Liczy się to że lubisz Ska
Ska! Ska! Ska!
Wiele nie trzeba by dobrze bawić się
Ska! Ska! Ska!
Posłuchaj Ska w tedy zrozumiesz…
Takich jak ty jest więcej
ooooo!
Chcących się bawić i piwo pic
ooooo!
Posłuchaj Ska a wtedy zobaczysz
ooooo!
Ile jest warta muzyka ta
Muzyka Ska!