Sezon II:
Większe wersje zdjęć dostępne po kliknięciu na miniaturkę

Zbliża się sezon letni więc najwyższa pora zabrać się za oczko. Na pierwszy ogień poszło wypłycenie. Będzie wysypane keramzytem i żwirem, w którym rosnąć będą rośliny. Będzie służyć zarówno jako filtracja (głównie roślinna) i wypłycenie na którym żółwie będą mogły schować się w gęstych roślinach (doświadczenie z tamtego roku pokazuje, że żółwie lubią takie miejsca).
Na początku musiałem zryć kawałek ścianki:

Potem wykopałem odpowiedni dołek:

Następnie wyłożyłem dno cegłami i zalałem betonem.

Postanowiłem, że zmienię ogrodzenie na siatkę ogrodzeniową 1.2m wysokości. Dzięki temu nie będę już się musiał bawić w komandosa w okopie, podczas prac przy oczku. Wiąże się to niestety z małą masakrą dla trawnika.

Następnie wypłycenie obłożyłem cegłami i otynkowałem – nic ciekawego. Ta rurkowo-siatkowo konstrukcja będzie zabezpieczać przed nadmiernym wypadaniem podłoża do oczka.

Założyłem siatkę i przytwierdziłem ją do słupków. Skosiłem trawę, została nieco zmasakrowana tym remontem.

Główny inspektor już sprawdził nowy element na swoim terenie ![]()

Oczko pod względem technicznym skończone, teraz tylko kosmetyka

A tu coś, czego brakowało mi w tamtym roku:

Rośliny (na razie pierwsza partia) i korzeń.


To na tyle. Dziękuję i zapraszam do komentowania.






